wtorek, 6 września 2016

20-lecie ŻTC

Witajcie,
W miniony weekend udało nam się uczestniczyć w imprezie kończącej sezon i równocześnie promującej 20-lecie działania Żyrardowskiego Towarzystwa Cyklistów.
Piękna impreza organizowana przez Pana Wojciecha Pawelca, który w oryginalnej odsłonie wręczał puchary tym którym udało się zdobyć miejsce na podium.

Wielu cyklistów zgłaszało się do nas z różnymi problemami związanymi z treningami; bólami kręgosłupa, kończyn dolnych, nadgarstków i łokci, a co bardzo miłe nie tylko cykliści byli zainteresowani rehabilitacją ale i ich towarzysze.

Na salony imprezy wprowadził nas Sławomir Niciński, wspaniały cyklista, triatlończyk oraz wyjątkowy autor artykułów sportowych.


Dużo się działo tego dnia, a za nim zaczęło się dziać zdążyliśmy zrobić zaledwie kilka fotek na pamiątkę, a na przyszły sezon przygotujemy się lepiej ;)


Pozdrawiamy ŻTC !


piątek, 2 września 2016

Dlaczego Magia, dlaczego Fizjoterapii ?

    Zadając sobie pytanie jak chciałabym nazwać swoją firmę wybrzmiało mi już dawno temu Magia Fizjoterapii. Dużo z Was pyta się dlaczego, a mi odpowiedź od razu sama się nasuwa.

                                      Magia Fizjoterapii powstała z Waszych potrzeb.

   Wielu moich pacjentów zgłaszało się do mnie z "beznadziejnymi" przypadkami według lekarzy, fizjoterapeutów czy trenerów, natomiast ja widząc Wasze problemy z jakimi się borykacie wiem, że wielu z Was da się pomóc ! Nie mogę powiedzieć, że wszystkim, bo wszystkich przypadków nie miałam, ale nie spotkałam jeszcze w swojej karierze pacjenta któremu pomóc się na dało !
    Począwszy od sportowców do osób które w ogóle nie zażywają sportu, od siedmiomiesięcznych dzieci do osób w wieku 97 lat, spotkałam się z różnymi schorzeniami i stanowczo mogę powiedzieć, że magia fizjoterapii naprawdę istnieje, dlatego jest to najtrafniejsza nazwa jakiej można użyć w tym temacie. 
   Wiele osób uważa, że leki przeciwbólowe lub suplementy diety które stosują pomagają lub mogą pomóc, natomiast chciałabym Wam powiedzieć, że same leki bez odpowiedniego treningu, rehabilitacji, niestety nie wyleczą, tylko pomogą zaleczyć, uśmierzyć dolegliwość.
   Czy leżąc przez tydzień w łóżku i zażywając leki poczujecie się rewelacyjnie wstając i idąc np. do pracy? Czy przed wyjściem z domu po chorobie najpierw chociaż jeden dzień poruszacie się po domu, żeby przyzwyczaić się do wysiłku?
Myślę, że zrobicie sobie "rozgrzewkę" przed dniem pełnym obowiązków :)
   I tak właśnie jest z rehabilitacją potrzeba trochę czasu i wysiłku, żeby "stanąć na nogi" i właśnie magia fizjoterapii nam to umożliwia.

wtorek, 28 czerwca 2016

Dyskopatia

??? Czy wiesz że...
są 4 stopnie dyskopatii ???
Chciałabym Wam przybliżyć ten problem.
Każdy stopień ma swoje charakterystyczne objawy. Jak zapewne się domyślacie im dysk bardziej uszkodzony tym większy BÓL!
Ból przy przeciążeniu, dźwiganiu - 1 stopień
Ból przy dźwiganiu, dłuższym staniu lub siedzeniu w jednej pozycji, może być promieniowanie do kończyn - 2 stopień
+ promieniowanie do kończyn, drętwienie - 3 stopień
+ BÓL, drętwienie, mogący występować paraliż - 4 stopień.
Oczywiście każdy ma inny próg bólu więc nie zawsze adekwatnie odczuwamy dane uszkodzenie, ale warto mieć na uwadze, że większość z tych uszkodzeń da się wyleczyć fizjoterapią, a rozwiązania chirurgiczne to ostateczność.
Najlepsza pozycja przy ostrym bólu :

piątek, 26 lutego 2016

Fenomen Mięty !

Napar z mięty jako jeden ze składników mieszanki ziołowej ma kilka pozytywnych działań. Pierwsze działanie jakie wykazuje mięta to poprawa smaku mieszanek ziołowych, ponieważ maskuje większość smaków.
Oprócz tego mięta ułatwia uwalnianie składników aktywnych innych roślin do organizmu.
Mimo, że zdolność mięty do wzmacniania działania innych składników naparu nie została jeszcze udowodniona, to jednak zaobserwowano ją w praktyce.

Mięta stosowana w niewielkiej ilości, jako uzupełnienie leku homeopatycznego może polepszyć przenoszenie informacji, jaką dany lek przekazuje do organizmu.
Rośliny działają przez zawarte w nich składniki zwane składnikami aktywnymi, a tego rodzaju działanie rozpoczyna się w jamie ustnej - pod językiem, później w drodze do wątroby, która przyswaja na wszystkich poziomach składniki odżywcze. Spożywanie mięty ,która wzmacnia wątrobę poprawia działanie zażywanego leku.
Mięta pasuje do homeopatii tak samo jak napar z lipy, natomiast powinno się uważać na olejki eteryczne, w tym olejki z mięty. (Nawet w pastach do zębów znajdują się olejki eteryczne z mięty, a wiec na czas stosowania kuracji homeopatycznej powinno się zwrócić uwagę nawet na pastę jakiej stosujemy.
Wskazania do stosowania mięty:
-zaburzenia trawienia
(bóle brzucha, wzdęcia, utrata łaknienia, utrudnione trawienie tłuszczów, w stanach nieżytowych przewodu pokarmowego, w kolce jelitowej, przy nieprawidłowej fermentacji w jelitach, przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego, przy lekkiej niewydolności wątroby, w kamicy żółciowej, żółtaczce, skurcz mięśni jelit, obecność bakterii chorobotwórczych w jelitach)
-wymioty
 -biegunki
-opuchlizny
-zaburzenia miesiączkowania
-nerwice wegetatywne

Zewnętrznie:
-nieżyt nosa
-obrzęk błony śluzowej
-niektóre choroby skórne
-bóle nerwowe
-migreny
-bóle reumatyczne
-środek odkażający usta
-inhalacja w nieżytach gardła i oskrzeli
-bóle neuralgiczne i mięśniowe

A więc pijmy miętę! Na zdrowie! :)

środa, 24 lutego 2016

Służba zdrowia?!

Służba zdrowia, czy opieka zdrowotna ?!?!?!

Zastanawia mnie fakt, że od kilku lat osoby pracujące w służbie zdrowia robią nagonkę, na tych którzy nazywają ją właśnie służbą. 
Dlaczego opieka, a nie służba? 
Spotkałam się kiedyś z opinią, że my nie służymy tylko opiekujemy się chorymi, dlatego właśnie opieka. - w dodatku z wielkim oburzeniem - bo służba to lokaje, sprzątaczki itp.
A ja mówię to głośno i stanowczo, że nie zgadzam się z tym określeniem!
Według mnie można się opiekować babcią, dzieckiem, psem lub kwiatkami sąsiada i nie ma to nic wspólnego z leczeniem i pomocą, którą my niesiemy chorym.
Służba zdrowia istnieje po to, żeby służyć chorym, potrzebującym i przede wszystkim im pomagać i leczyć z ich przypadłości, a nie jak mówi przysięga lekarska "Przede wszystkim nie szkodzić".

A więc służba zdrowia ma : PRZEDE WSZYSTKIM POMAGAĆ I LECZYĆ ! ! !

Bądźcie zdrowi, a resztę z Was zapraszam do kontaktu :)

wtorek, 16 lutego 2016

1500 m.n.p.m.

W związku z tym, że są ferie, przypominamy, że dla noworodków i niemowląt niebezpieczne jest przebywanie na wysokości 1500 m.n.p.m. i wyżej ! ! !
Pamiętajcie !

wtorek, 5 stycznia 2016

Szczęście

Ostatnio ktoś mi zadał pytanie, czym jest szczęście?

Na początku powiedziałam, że ideałem, że całe życie dąży się do szczęścia i poszukuje się go, ale po dłuższym namyśle, doszłam do wniosku, że szczęście jest właśnie tu i teraz .
Jeżeli chcesz być szczęśliwy/a nie możesz ciągle dążyć do czegoś i czekać aż ziszczą się twoje marzenia, bo czekając na coś co ma się zdarzyć nie jesteś w pełni tu, nie odczuwasz co właśnie się dzieje i czy sprawia ci to radość. Wybiegając w przyszłość i planując dalsze życie umyka nam to co dzieje się w danym momencie. Nie mówię, że to złe, planować przyszłość, bo pewnie każdy z nas ma oczekiwania względem swojego życia, siebie i otoczenia, ale chodzi o to, żeby nie dać się wplątać w wir rozmyślań, który prowadzi do niekończących się zawodów, bo ciągle coś jest nie po twojej myśli, ciągle coś można zmienić lub ulepszyć.
Dość niedawno sama byłam w takim wirze i wiem co to znaczy. Siedziałam w domu i martwiłam się, że mój dom nie jest tym czym chciałabym, żeby był. Nie mam pięknego domu, tarasu, kominka, jeziora 100 metrów od domu, ani pięknych ptasich treli o świcie, tylko małe mieszkanko w mieście, które nawet nie ma balkonu. Roztrząsać mogłabym to w nieskończoność i szczerze powiem, że nie tylko to. W takim zawieszeniu byłam dość długo i w cale nie czułam się dobrze. Z dnia na dzień przychodziły mi kolejne niespełnione marzenia do głowy i kolejne zmartwienia, że czegoś nie zrobiłam. Żaliłam się wszystkim przyjaciołom dookoła, że chciałabym być kimś innym, że chciałabym mieszkać gdzieś indziej, ale kiedy usłyszałam to pytanie, czym jest szczęście, i zaczęłam rozmyślać nad definicją szczęścia przyszła mi do głowy jedna myśl.



Szczęście to odczuwanie radości tu i teraz.

Czyli inaczej satysfakcja z tego co się ma w danym momencie. Oglądanie się w przeszłość albo wyglądanie w przyszłość nie ma żadnego związku ze szczęściem! To są tylko imaginacje i duchy naszego umysłu. Rozmyślanie nie daje szczęścia, ale według mnie, obserwacja, odczuwanie, skupienie na danym momencie daje spokój, odpręża i pozwala cieszyć się chwilą.